|
| ||
| | ||
|
|
| |
|
STUDENCI SZUKAJĄ STANCJI
NIEBO DO WYNAJĘCIA...
("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 38, 19.09.2008, s.4)
Nie oznacza to jednak, że studenci wcale jeszcze nie myślą o nadchodzącym roku akademickim, ponieważ wrzesień to "ostatni dzwonek" na szukanie mieszkania. Potem może już być za późno na znalezienie przyzwoitego lokum. Dlatego właśnie postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej tej sprawie i zobaczyć, co Cieszyn oferuje studenckiej braci.
W POGONI ZA STANDARDEM
- Mam dom jednorodzinny niedaleko uczelni - mówi Beata, która od lat wynajmuje studentom stancje. - Mieszkają w nim sami studenci. Do ich dyspozycji jest kuchnia z jadalnią, dwie łazienki, dwie ubikacje i ogród. Pokoje są, oczywiście, w pełni umeblowane. Zgłoszeń jest sporo, zresztą jak co roku, bo studenci mają tutaj spokój, no i jest blisko na uniwersytet. Co do ilości zgłoszeń, zdania są podzielone. Większość wynajmujących stancje uważa, że "popyt" na mieszkania jest w tym roku tak samo duży, jak miało to miejsce w poprzednich latach. Są jednak i tacy, jak np. Elżbieta Górecka, którzy zauważają spadek zainteresowania stancjami. - Na razie nie ma "szału" - informuje E. Górecka. - Przed rokiem było znacznie lepiej. Ja jednak się nie martwię, bo wielu studentów szuka mieszkań dopiero w październiku. Akademiki "poszły w górę", więc będą szukać stancji. Nie jest tajemnicą, że duża część żaków podczas wakacji pracuje, zwłaszcza za granicą. W ten sposób nie mają ani czasu, ani możliwości szukania mieszkania wcześniej, niż dopiero pod koniec września, lub nawet w październiku. Muszą jednak liczyć się z tym, że najlepsze miejsca będą już pozajmowane. Te z tzw. "pełnym standardem" idą jak świeże bułeczki. Zwykle są w pełni lub częściowo umeblowane, a do dyspozycji lokatorów jest aneks kuchenny, łazienka, a coraz częściej także dostęp do internetu.
NIE ZAWSZE JEST KOLOROWO
Niestety, trafiają się też mieszkania, które bardziej przypominają zapuszczone nory, niż siedziby ludzkie. - W zeszłym roku trafiłem na mieszkanie, które można określić jednym słowem: chlew - mówi Łukasz, student trzeciego roku, który jednak nie zgodził się na podanie swojego nazwiska. - Na ścianach królował grzyb, meble były spróchniałe, a o łazience i lodówce wolę nawet nie wspominać. Do dzisiaj robi mi się niedobrze, jak o tym miejscu pomyślę. Poza tym właściciele, starsze małżeństwo, byli bardzo nieuprzejmi i wścibscy. Wytrzymałem tam miesiąc i wyprowadziłem się. Jest oczywiste, że osoba, która wynajmuje studentom pokoje, chce na tym interesie zarobić. Należy jednak zapewnić przyszłym lokatorom przynajmniej podstawowe warunki bytowania, inaczej można być pewnym, że wiadomość o niezbyt przyjaznej dla studentów stancji szybko się rozniesie. Zwłaszcza, że wielu żaków wymienia się swoimi spostrzeżeniami na forach internetowych. Trzeba jednak pamiętać, że działa to w obie strony - mimo iż wielu właścicieli stancji chwali sobie profity związane z wynajmowaniem pokoi, są i tacy, którym studenci też "zaleźli za skórę". - Powiem krótko - komentuje Jan Czyż - wynajmuję pokoje ostatni raz. Niestety, nauczyłem się już, że studenci potrafią wszystko zdemolować. Po prostu nie szanują cudzej własności.
WIEDZĄ, CZEGO CHCĄ
Dla tych, którym nie odpowiada ani stancja, ani akademik, pozostaje jeszcze szukanie szczęścia w bursach. - Nasza bursa generalnie jest przeznaczona dla uczennic - mówi siostra Monika z bursy dla dziewcząt prowadzonej przez siostry boromeuszki - ale jeżeli mamy miejsca, przyjmujemy również studentki. Jednak bardziej na zasadzie grzecznościowej. Dziewczęta chwalą sobie ciszę i spokój, jakie może zagwarantować nasza bursa. Wiele z nich pomaga nam także jako wolontariuszki w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym. Studenci, którzy doskonale orientują się jak wygląda problem mieszkań w innych miastach uniwersyteckich (takich, jak np. Kraków), w większości wypadków chwalą sobie cieszyńskie stancje i warunki w nich panujące. Szeroko opisywanie w mediach "castingi na lokatora" lub inne dziwne wymagania właścicieli (jak np. żądanie zaświadczeń o dziewictwie, co wywołało niedawno prawdziwą burzę na forach internetowych) w Cieszynie, zdaniem studentów, raczej nie występują. Również najważniejsza chyba kwestia, czyli cena za wynajem, nie budzi zbytnich kontrowersji. Opłaty wahają się w granicach 200-250 zł za osobę, przy czym często media są już wliczone w czynsz. M3 na osiedlu, w pełni umeblowane, z dostępem do internetu, można wynająć już za 650- 00 zł plus media, a zdarzają się też oferty tańsze - wiele zależy tutaj od ilości osób, które będą wynajmować dane mieszkanie i od samych właścicieli. Trzeba jednak pamiętać, że równie ważne są relacje student-właściciel mieszkania (oraz między samymi mieszkańcami). Niestety, nawet najatrakcyjniejsze lokum szybko może stać się uciążliwe, jeśli na porządku dziennym będzie "wojna domowa". Zdecydowanie dotyczy to obydwu stron i to również trzeba brać pod uwagę. |
| |
|
| ||
|
| ||
| - Copyright & Created by Eveninger (2010) - Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!
| ||