|
| |
|
|
|
|
EUROSIEROTY - NOWY PROBLEM
KIEDY WRÓCI MAMA?
("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 19, 9.05.2008, s.1/7)
W mediach coraz większą popularność zdobywa ostatnio pojęcie "eurosierot", oznaczające dzieci, których rodzice - jedno lub oboje - pracują za granicą. Obowiązek wychowania spada wówczas na osoby z najbliższej rodziny, takie jak dziadkowie, czy rodzeństwo. Problem jest coraz bardziej nagłaśniany, a socjologowie i psychologowie biją na alarm, mówiąc, iż dzieci takie mają duże problemy emocjonalne i większe kłopoty z nauką niż ich rówieśnicy. Nietrudno przyznać im rację, zwłaszcza jeśli wyobrazimy sobie następujący scenariusz: jest przeciętny, wiosenny poranek. Sześcioletnia dziewczynka stoi przed drzwiami przedszkola i żegna się z babcią. Starsza pani jak zwykle przykazuje jej, żeby była grzeczna i obiecuje, że przyjdzie po nią po południu. Potem będzie dobry obiad, a może i lody. Dziewczynka kiwa głową i wchodzi do przedszkola. Mimo że dzisiaj rano babcia podarowała jej nowego misia, jest smutna. Obserwuje inne dzieci, odprowadzane przez rodziców i zastanawia się, dlaczego w jej wypadku jest inaczej? Czy mama już jej nie kocha? Kiedy wróci? Oczywiście, babcia ją rozpieszcza, kupuje słodycze, czyta bajki na dobranoc - ale to jednak nie mama... Taka sytuacja powtarza się codziennie w tysiącach polskich rodzin w całym kraju. Jaka jednak jest skala tego problemu? Nie wiadomo. Do dziś nie ma odpowiednich badań. Wiadomo jedynie, że każdy region to zupełnie inna statystyka, a tymczasem pokolenie tzw. eurosierot nadal rośnie. Szczątkowe informacje na ten temat, pojawiające się od czasu do czasu w mediach, pozwalają ocenić, że problem najbardziej dotyczy wschodnich województw, co nie znaczy, że pozostałe rejony Polski są od niego wolne. Postanowiliśmy sprawdzić, jak sprawa wygląda w Cieszynie. - Mamy dwójkę takich dzieci - mówi Joanna Gibiec, dyrektor Szkoły Podstawowej Towarzystwa Ewangelickiego w Cieszynie. - Są to dwaj chłopcy. W obu przypadkach nie ma większych problemów jeśli chodzi o naukę, natomiast gorzej jest z zachowaniem. Są to dzieci nadpobudliwe, występują u nich stany lękowe, mają także problemy z panowaniem nad negatywnymi emocjami. Niestety, zdarzają się również placówki, gdzie ta statystyka jest nieco wyższa. - W moim przedszkolu jest to ok. 5-10 procent dzieci - dzieli się swoją wiedzą nauczycielka jednego z cieszyńskich przedszkoli. - W większości są to dzieci, których jedno z rodziców przebywa za granicą. Aczkolwiek zdarzają się też sytuacje, gdy zarówno ojciec jak i matka wyjeżdżają, a dziećmi opiekują się dziadkowie lub wujostwo. Generalnie nie ma większych problemów z takimi przedszkolakami, jednak często widać, że nie zachowują się jak inne dzieci. Tęsknią, niechętnie uczestniczą w zabawie, częściej też bywają niegrzeczne. Długa rozłąka z obojgiem rodziców, lub choćby tylko z jednym, z pewnością ma duży wpływ na psychikę dziecka i jego rozwój emocjonalny. Niestety, najczęściej jest to wpływ negatywny. - W mojej szkole rzeczywiście jest kilkoro takich dzieci - dodaje nauczycielka innej cieszyńskiej podstawówki - i przede wszystkim są z nimi duże problemy jeśli chodzi o zachowanie. Po prostu są niegrzeczne i nie reagują na polecenia nauczycieli. Natomiast nie zauważyłam u nich większych problemów z nauką. Widać jednak, że tęsknią za rodzicami, przez co trudniej im złapać wspólny język z rówieśnikami. Okazuje się jednak, że w większości szkół i przedszkoli problem taki nie występuje lub jest niezauważalny. Dyrektor przedszkola nr 7, Jadwiga Tarnawa, mówi krótko: - W moim przedszkolu nie ma takich dzieci. Podobną wypowiedź usłyszeliśmy od dyrektor Przedszkola nr 8, Czesławy Itner: - Nie ma wśród naszych dzieci takich, które pasowałyby do określenia "eurosierota". Tylko w przypadku jednego dziecka ojciec pracuje za granicą, ale często przyjeżdża, a chłopcem opiekują się na co dzień mama i babcie. Nie ma też z nim żadnych problemów wychowawczych. W każdym razie nie większych, niż z każdym innym dzieckiem. Jak wynika z przytoczonych wypowiedzi, dzieci, których jedno lub oboje rodziców przebywają za granicą, miewają często problemy natury emocjonalnej, są nadpobudliwe lub zamknięte w sobie. Jest to cena, jaką płacimy za podbudowanie domowego budżetu. Czy jednak taka sytuacja wymaga już konsultacji z psychologiem lub pracownikiem pomocy społecznej, jak twierdzi coraz więcej socjologów? - Nie zajmujemy się tym zagadnieniem, bo po prostu nikt nie zgłasza się do nas z podobnymi problemami - mówi Jakub Wąsik, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Cieszynie. - Fakt, że nie prowadzimy takich statystyk, ale też nie przypominam sobie takiej sprawy. Pomagamy dzieciom, w których rodzinach występują problemy z alkoholem lub przemocą, ale są to rzeczy innej natury. W ogóle wydaje mi się, że nazywanie eurosierotą kogoś, kogo jednak ktoś wychowuje, nieważne czy jest to tylko jedno z rodziców, czy też dziadkowie, jest trochę przesadzone. Co innego, gdyby rodzice na czas wyjazdu zostawiali syna lub córkę np. w domu dziecka, ale nie w takim wypadku. Oczywiście słyszy się o takich przypadkach, ale nie w Cieszynie. Tak więc skala problemu w Cieszyńskiem wydaje się dosyć niska, z pewnością niższa, niż ma to miejsce na wschodzie kraju. Mimo to problem jednak występuje. Cieszyć może natomiast fakt, że nie jest tak duży, jak w innych regionach, czego przyczyn doszukiwać się można w różnych aspektach życia społecznego - od względów materialnych, po kulturowe. - W Cieszynie występują bardzo silne więzi rodzinne - próbuje wyjaśnić ten fakt J. Wąsik. - Ludzie są bardzo zżyci ze sobą i swoimi rodzinami. Jeżeli już ktoś wyjeżdża, to raczej młodzież, a nie osoby dorosłe, których wyjazd oznaczałby rozstanie z małymi dziećmi. Miejmy nadzieję, że właśnie to skłoni rodziców do głębszego zastanowienia przed ewentualnym wyjazdem. Bo czy warto przedkładać pieniądze nad dobro i prawidłowy rozwój własnych dzieci? Pamiętać trzeba, iż zaniedbanie dziecka i zignorowanie jego potrzeb prowadzić może w przyszłości do wielu kolejnych problemów, w tym do uzależnień. |
|
|
| |
|
| |
| - Copyright & Created by Eveninger (2010) - Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!
| |