newsy * o autorze * curriculum vitae * artykuły * galeria * recenzje * poezja * download * kontakt * księga gości * linki

 

 

 

     

 

ZYSK KONTRA ŚWIĘTY SPOKÓJ

 

CISZEJ NAD TYM RYNKIEM

 

("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 40, 08.10.2010, s.1/6)

 


 

eszcze pamiętamy głosy oburzenia, gdy młodzież uczestnicząca w festiwalu „Nowa Muzyka” bawiła się do późnej nocy. Jednym z głównych zarzutów, które padały z obu stron Olzy pod adresem organizatorów imprezy, było zakłócanie ciszy nocnej.

Problem istnieje nie od dziś. W każdym mieście znajdą się przeciwnicy i zwolennicy ciszy nocnej. Do tych pierwszych zazwyczaj można zaliczyć organizatorów imprez, restauratorów i właścicieli klubów. Po drugiej stronie barykady zwykle znajdują się mieszkańcy, zmęczeni hałasami i zdenerwowani perspektywą wczesnego wstawania do pracy po prawie nieprzespanej nocy. I jednym, i drugim nie można odmówić racji.

Okazuje się jednak, że coraz więcej samorządów zaczyna zastanawiać się nad opóźnieniem, lub nawet całkowitym zniesieniem ciszy nocnej w centrach miast. Krócej obowiązuje ona na przykład w okolicy sopockiego molo, a podobne rozwiązania zastosowano już w kilku innych miastach. Problemem zajęli się także posłowie pracujący w komisji Przyjazne Państwo. Co to oznacza dla mieszkańców naszego powiatu? Czy w Cieszynie pomysł wydzielenia stref wolnych od ciszy nocnej lub jej skrócenie ma jakiekolwiek uzasadnienie?

- Mnie osobiście brak ciszy nocnej nie przeszkadza, chociaż mieszkam bardzo blisko cieszyńskiego Rynku – mówi jeden z naszych Czytelników. – Uważam, że młodzież powinna się bawić, póki może. A kończenie na siłę koncertów na Rynku o 22.00, bo ktoś może zadzwonić po straż miejską, uważam za śmieszne. Zdaję sobie jednak sprawę, że taki pomysł wywoła burzę, zwłaszcza wśród starszych mieszkańców miasta, którzy cenią sobie przysłowiowy święty spokój.

Podobnych opinii usłyszeliśmy wiele, choć przyznać trzeba, że osoby po sześćdziesiątce faktycznie podchodziły do naszych pytań bardzo sceptycznie.

- Jestem już na emeryturze i w nocy chcę się wyspać. A wrzaski czy dudnienie muzyki do północy na pewno to uniemożliwią. I to jest nie tylko moja opinia, ale też mojego syna, który wcześnie wstaje do pracy – twierdzi nasz kolejny rozmówca.

Zapytaliśmy o zdanie Michała Palucha z firmy Open2be, która organizowała w sierpniu w Cieszynie festiwal „Freestyle City”.

- Rezygnacja z ciszy nocnej lub jej skrócenie to bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, że Cieszyn jednoznacznie określi się jako miasto turystyczne. Wtedy celem nadrzędnym będzie stopniowe dostosowywanie infrastruktury i produktów do celów turystyki i skierowanie znacznych sił na zbudowanie bardzo atrakcyjnej oferty turystycznej. Wówczas z kolei będą argumenty do rozmowy z mieszkańcami śródmieścia, którzy póki co powinni mieć decydujący głos w tej sprawie – uważa organizator festiwalu.

Co ciekawe, sporo osób, z którymi rozmawialiśmy, nie potrafiło zająć wyraźnego stanowiska w tej sprawie. Ich zdaniem, z jednej strony sen i spokój są bardzo ważne, jednak z drugiej cisza nocna sprawia, że centrum miasta staje się miejscem wymarłym i nie może się rozwijać.

- Rynek w Krakowie do późnej nocy tętni życiem. Można wyjść na piwo, na kawę, zjeść coś. A w Cieszynie? Najwyżej mogę sobie siąść z piwem przed telewizorem czy komputerem, a przecież nie o to chodzi, prawda? – mówi jeden z cieszyńskich studentów. – Pamiętam, że kiedyś w Cieszynie była bardzo fajna knajpa, którą wielu studentów uważało wręcz za miejsce kultowe. Niestety, po godzinie 22.00 obsługa była zmuszona niemal wypraszać klientów. Wszystko przez to, że sąsiedzi dzwonili na policję z zarzutami zakłócania ciszy nocnej. No i na efekt nie trzeba było długo czekać. Knajpa padła.

W ten sposób dochodzimy do restauratorów, dla których skrócenie ciszy nocnej oznacza więcej pieniędzy w kasie. Dla wielu dłużej otwarte ogródki piwne czy możliwość organizowania koncertów bez obawy, że nagle pojawi się straż miejska, to czysty zysk.

- Ci, którzy chodzą w nocy po Cieszynie pijani i zakłócają ciszę nocną, nadal będą to robić. Nieważne, czy cisza rozpocznie się o 22.00, czy o 20.00. Przecież zawsze można kupić piwo wcześniej i potem wypić je w parku, co zresztą wiele osób, zwłaszcza młodych, robi codziennie. Nie byłoby lepiej, gdyby te osoby mogły sobie kulturalnie posiedzieć w lokalu lub ogródku piwnym? Ludzie narzekają, że w nocy w parkach jest niebezpiecznie. Może to byłby sposób na chociaż częściowe rozwiązanie tego problemu – usłyszeliśmy w jednym z cieszyńskich lokali.

Jeżeli w Cieszynie podniesiona zostanie kwestia wydzielenia stref wolnych od ciszy nocnej, sprawa i tak będzie zależała od władz miasta. W związku z tym poprosiliśmy o komentarz burmistrza Bogdana Ficka.

- Jako burmistrz stoję na stanowisku, że każdy mieszkaniec powinien mieć prawo do ciszy nocnej w godzinach od 22.00 do 6.00. Gdyby to zależało ode mnie, nie zgodziłbym się na zniesienie ciszy nocnej. Uważam, że prawo do odpoczynku jest ważniejsze od zysków restauratorów – ucina sprawę Bogdan Ficek.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 

- Copyright & Created by Eveninger (2010) -

Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!