|
|
||||
|
||||
|
|
|
|||
|
STRACH W CENTRUM CIESZYNA
KREW I SZKŁO NA ULICY
("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 2, 15.01.2010, s.7)
O tak zwanych "szlakach dyskotekowych" pisaliśmy już w "Głosie" nieraz, zawsze w połączeniu z informacjami o zniszczonych samochodach lub bójkach. Co jednak z osobami, które mieszkają w okolicach Starego Targu, czyli w miejscu, gdzie schodzą się szlaki biegnące z trzech największych klubów w mieście? Zakłócanie ciszy nocnej to nic w porównaniu ze scenami, jakie rozgrywają się tuż pod oknami mieszkańców. A na tym nie koniec, bo jeszcze większy problem mają przedsiębiorcy, których sklepy znajdują się na ulicach: Głębokiej, Menniczej i na samym Starym Targu. Okna wystawowe coraz częściej padają ofiarą agresji młodych ludzi. - Mieliśmy piękną wystawę i wytrzymała niecałe dwa dni. Towar skradziony w tym dniu z wystawy musieliśmy zbierać po całym centrum, a wymiana takiej szyby to ponad tysiąc złotych. Ja mieszkam na obrzeżach miasta i tam jest sklep, który istnieje od kilkudziesięciu lat. W tym czasie nikt tam jeszcze szyby nie rozbił. A tutaj, w ścisłym centrum miasta, co chwilę musimy je wymieniać - żali się Marek Sperka, mąż właścicielki jednego ze sklepów przy ulicy Głębokiej. To nie jest odosobniony przypadek. Niedawno w kilku sklepach poleciały szyby. Dochodzi nawet do tego, że właściciele muszą sami pilnować w nocy swoich placówek, bo inaczej nie mogą być pewni, że coś nie zostanie zniszczone lub skradzione. Wiele osób pamięta ślady krwi widniejące niedawno na ścianie Banku Śląskiego. A to była wymowna pozostałość tylko po jednej z bójek, które mogą obserwować regularnie mieszkańcy tamtej okolicy. O obecności wandali w tej części miasta mówią też cieszyńscy taksówkarze, którzy podczas nocnych dyżurów widzieli już niejedno. - Co weekend widzę, ile pobitych osób przychodzi na postój taksówek - opowiada jeden z taksówkarzy. - W okolicach rynku w piątki i soboty wieczorem jest naprawdę niebezpiecznie. Niedawno napadli tu faceta i puścili w samych spodenkach. Kiedy rozmawialiśmy z mieszkańcami, sklepikarzami i taksówkarzami, ciągle powracało jedno pytanie: gdzie są służby porządkowe? - W związku z sygnałami o dewastacji mienia i awanturach, od dłuższego czasu współpracujemy z policją i organizujemy wspólne patrole w tych najbardziej zagrożonych miejscach. Mamy nadzieję, że te działania przyniosą efekty - informuje zastępca komendanta straży miejskiej Janusz Sikora. - Natomiast sytuacja kadrowa nie pozwala na to, by przy każdej restauracji czy sklepie pojawił się patrol. Ale nie oznacza to, że nie patrolujemy centrum. Niestety, radiowóz nie może przez całą noc stać na ulicy Głębokiej, bo mamy jeszcze inne interwencje. W ostatnim czasie nie było zbyt dużo zgłoszeń z terenu, o którym mówimy. Być może problem jest nieco wyolbrzymiony. Potwierdza to też sam komendant straży miejskiej, Kazimierz Płusa. - Nie zdarzyło się jeszcze, żeby strażnicy nie podjęli działań, kiedy następuje zgłoszenie - mówi komendant. - Nikt mi też nie zgłosił problemu, że straż nie zareagowała na telefon o jakimś zdarzeniu. Przez cały rok na ulicy Głębokiej był względny spokój, a to, co się tam niedawno działo, to sporadyczne przypadki. Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Cieszynie Ireneusz Brachaczek również zasłania się brakami kadrowymi. - Ze względu na ograniczoną liczbę policjantów nie możemy sobie pozwolić na taki luksus, żeby jeden z patroli pełnił służbę tylko w centrum, bo wtedy może się okazać, że osiedla będą okradane - twierdzi Ireneusz Brachaczek. - Natomiast jeśli coś się dzieje, trzeba od razu do nas dzwonić. Te rozmowy są nagrywane, więc dyżurny nie ma wyboru i musi wysłać patrol w dane miejsce. Jeżeli patrol jest blisko, to jest w stanie przyjechać od razu i interweniować. Niestety, jeśli jest po drugiej stronie miasta, to rzeczywiście sprawcy mogą zdążyć uciec. Po prostu trzeba każdorazowo i konsekwentnie dzwonić. A my ze swojej strony na pewno zwrócimy większą uwagę na ten teren. |
|
|||
|
|
||||
|
|
||||
| - Copyright & Created by Eveninger (2010) - Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!
| ||||