|
|
||||
|
||||
|
|
|
|||
|
KRASNA PEŁNA PROBLEMÓW - URZĄD MIEJSKI NA CENZUROWANYM
PLAN, KTÓRY BOLI...
("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 49, 11.12.2009, s.6)
Kiedy w Krasnej dowiedziano się o planach magistratu, część mieszkańców zgłosiła do niego swoje uwagi. Jak się okazało, większość z nich zostało odrzuconych przez burmistrza Bogdana Ficka. Szansą na wyjaśnienie sytuacji i poznanie powodów odrzucenia propozycji mieszkańców było spotkanie z radnymi, które odbyło się 22 października. Na zebranie przybyli wówczas radni: Czesław Banot, Bolesław Zemła, Władysław Macura, Kazimierz Bogacz, Zbigniew Plinta i Krzysztof Kasztura. Szybko jednak okazało się, iż grad pytań ze strony zaniepokojonych mieszkańców znacznie przerósł wiedzę radnych. Owszem, radni przedstawili kilka pomysłów, ale nie znalazły one zrozumienia wśród mieszkańców. - To spotkanie było żenujące. Radni pokazali całkowity brak kompetencji i znajomości tematu. Równie dobrze moglibyśmy sobie darować to zebranie - powiedział później "Głosowi" jeden z mieszkańców Krasnej (personalia do wiadomości redakcji). W związku z tym zdenerwowani mieszkańcy zaproponowali zorganizowanie kolejnego spotkania w połowie listopada i zobowiązali radnych, by tym razem przygotowali się należycie do rozmowy. Radny Kazimierz Bogacz propozycję przyjął i na tym spotkanie się zakończyło. - Kolejne zebranie odbyło się w ratuszu, ale dowiedzieliśmy się o nim przypadkowo, pocztą pantoflową, bo oczywiście żadnych oficjalnych zawiadomień nie było. Niestety, też nie padło tam nic konkretnego - mówi Krzysztof Głazowski z Krasnej. Chyba nie sposób znaleźć mieszkańca tego osiedla, któremu odpowiadałyby plany magistratu. Emocje budzą zwłaszcza zmiany w planie, jak i fakt zakwestionowania pomysłów mieszkańców przez burmistrza. Spore kontrowersje wzbudzają także pomysły budowy nowych dróg - zdaniem mieszkańców nie tam, gdzie powinny być. Niektórzy wręcz uważają, iż plany magistratu działają na szkodę mieszkańców i bronią czyichś interesów. Czyich? Nie wiadomo. W związku z zaistniałą sytuacją, zapytaliśmy o zdanie naszych Czytelników, którzy zresztą również byli obecni na owych spotkaniach z radnymi. - Nikt chyba nie dostał odpowiedzi na swoje pytania podczas tych spotkań i do dzisiaj ich nie mamy - informuje Krzysztof Głazowski. - Czyje są w ogóle pomysły, które zostały zawarte w planie? Na przykład obok nas miała być poprowadzona droga, łącząca między innymi ulice Wiosenną, Chłodną i Śnieżną. Byłaby wybudowana na bardzo stromym odcinku, podczas gdy wystarczyłoby ją poprowadzić trochę niżej, wzdłuż rzeki, gdzie jest płaski teren. To jest ważne zwłaszcza zimą. My nie kwestionujemy tej ulicy, tylko jej przebieg. Poza tym w ten sposób nasza działka byłaby otoczona z trzech stron drogami. Zdaniem mieszkańców Krasnej, kolejne wersje opracowywanego planu zagospodarowania przestrzennego były robione "zza biurka". Co więcej, krążą nawet podejrzenia, iż próbowano "przepchnąć" projekt za plecami mieszkańców. - Czy ten nowy plan ma na pewno ułatwić życie nam, mieszkańcom? Czy może komuś innemu? - pytają retorycznie nasi Czytelnicy, którzy twierdzą też, że niewiele w ogóle wiedzieli o planach Urzędu Miasta. W związku z tym zwróciliśmy się do burmistrza Bogdana Ficka, na którym skupiło się najwięcej zarzutów mieszkańców Krasnej. - Uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla tej części miasta Rada Miejska podjęła 29 grudnia 2005 roku. Procedura udziału społeczeństwa w opracowywaniu projektu planu była przeprowadzona dwuetapowo i zgodnie z przepisami prawa - mówi Bogdan Ficek. - O przystąpieniu do sporządzania projektu mieszkańcy zostali poinformowani na łamach "Wiadomości ratuszowych" z dnia 24 marca 2006 roku i "Głosu Ziemi Cieszyńskiej" z tego samego dnia. Urząd Miejski informował też o tym na swojej stronie internetowej, na tablicy ogłoszeń i w Biuletynie Informacji Publicznej. W tym obwieszczeniu była też zawarta informacja, że zainteresowani mogą składać wnioski do planu do 14 kwietnia 2006 roku. To był pierwszy etap. Jak informuje burmistrz, w ramach etapu drugiego, po opracowaniu projektu planu (który został pozytywnie zaopiniowany przez właściwe organy współdziałające), został on przedłożony do publicznego wglądu w 2009 roku, o czym mieszkańcy zostali zawiadomieni poprzez ogłoszenia opublikowane tam, gdzie wcześniej. Procedura przewiduje także debatę publiczną w trakcie wyłożenia projektu planu do publicznego wglądu. Taka debata odbyła się w wyznaczonym terminie, a udział w niej wzięło dziewiętnastu zainteresowanych mieszkańców Cieszyna. W trakcie debaty poinformowano ich o rozstrzygnięciach wynikających z projektu planu. Według obwieszczenia, zainteresowani mogli składać swoje wnioski do 21 września 2009 roku. Problem w tym, że większość uwag zostało odrzuconych. Dlaczego tak się stało? I czy było to poparte odpowiednimi ekspertyzami? - Złożone uwagi zostały rozpatrzone zgodnie z obowiązującą procedura i przepisami prawa. Czynności te nie wymagały zlecania dodatkowych ekspertyz, ale były wykonane przez merytorycznych pracowników oraz biuro urbanistyczne - wyjaśnia burmistrz. - Moje rozstrzygnięcia w tej sprawie zostały ujęte w zarządzeniu Nr 667/II/2009 z dnia 21 października 2009 roku, które można znaleźć na stronie internetowej urzędu. Część mieszkańców Krasnej, którzy nie zgadzają się z orzeczeniem burmistrza, chciałaby jeszcze zgłosić swoje uwagi do planu. Jak jednak dodaje Bogdan Ficek, jest to już niemożliwe, bo termin składania wniosków minął. Przy okazji spotkania mieszkańców z radnymi szczególnie wiele emocji wzbudziły sprawy związane z ewentualnym remontem ulicy Bielskiej i budową kanalizacji sanitarnej w Krasnej. Do tych problemów wrócimy wkrótce na łamach "Głosu". |
|
|||
|
|
||||
|
|
||||
| - Copyright & Created by Eveninger (2010) - Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!
| ||||