newsy * o autorze * curriculum vitae * artykuły * galeria * recenzje * poezja * download * kontakt * księga gości * linki

 

 

 

     

 

MIESZKAŃCY PROSZĄ - W RATUSZU ROZKŁADAJĄ RĘCE

 

DO DOMU... WPŁAW?

 

("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 48, 04.12.2009, s.7)

 


 

roblemy, z jakimi muszą borykać się mieszkańcy Cieszyna, dla postronnych czasami wydają się wręcz absurdalne. Bo jak to możliwe, że na początku XXI wieku nie można dojechać do własnej posesji, a żeby dojść tam pieszo, trzeba pokonać niewielką i bardzo niebezpieczną kładkę przerzuconą nad potokiem?

Niestety, to nie żart, a smutna rzeczywistość. Właśnie taki kłopot ma Lidia Mendrok, która mieszka wraz z rodziną w Cieszynie Krasnej przy ulicy Mlecznej. Nasi Czytelnicy muszą codziennie pokonywać mostek przerzucony przez płynący wzdłuż ulicy potok Kraśnianka. Kładka nie dość, że jest bardzo niebezpieczna, to jeszcze często zalewa ją woda podczas większych opadów deszczu. Co więcej, sprawa nie jest nowa. Ciągnie się już od wielu lat, podczas których Lidia Mendrok starała się zainteresować swoim problemem władze miasta i różne instytucje. Jak do tej pory - bezskutecznie.

- W 2000 roku składałam pismo do Zakładu Gospodarki Komunalnej z prośbą o postawienie mostu na potoku biegnącym wzdłuż ulicy Mlecznej, łączącego tę ulicę z moim gospodarstwem. Co więcej, pod tym wnioskiem podpisali się i inni mieszkańcy tego terenu. Niestety, od razu otrzymałam odpowiedź, że nie ma takiej możliwości - mówi Lidia Mendrok.

W korespondencji czytamy, iż chociaż ulica rzeczywiście znajduje się w administracji ZGK (tak było jeszcze w 2000 roku - przyp. red.), wykonanie przepustów, dojazdów lub mostów do posesji prywatnych nie leży w kompetencji Zakładu. Może to zrobić tylko osoba zainteresowana we własnym zakresie.

Rzecz jasna, nie jest to jedyne pismo, które posiada nasza Czytelniczka. W ciągu dziewięciu lat trochę się tego zebrało, zwłaszcza iż Lidia Mendrok pisała także między innymi do radnych miejskich i marszałka województwa śląskiego, prosząc o regulację potoku i modernizację ulicy. Z ostatniej odpowiedzi z 26 lipca 2006 roku, która przyszła z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego, możemy dowiedzieć się między innymi, iż "uwzględniając pilną potrzebę zabezpieczenia rejonu ul. Mlecznej w Cieszynie Krasnej przed zalaniem, należy przystąpić do prac polegających na poszerzeniu przekroju poprzecznego koryta cieku i złagodzenia stopnia nachylenia skarp, co jednak, ze względu na zbliżenie cieku do ul. Mlecznej, musi być poprzedzone przebudową tej drogi oraz przepustów na dojazdach do posesji". Co więcej, zastępca dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska Kazimierz Dul informuje również, że Miasto Cieszyn zaplanowało opracowanie dokumentacji przebudowy ulicy w 2008 roku, a do niezbędnych prac będzie można przystąpić po wykonaniu wspomnianej modernizacji i uzyskaniu odpowiednich uzgodnień i decyzji.

Po tym piśmie nasi Czytelnicy stracili nadzieję, że cokolwiek można zmienić w ich sprawie i na jakiś czas zrezygnowali z próśb. Teraz jednak problem wypłynął ponownie podczas spotkania mieszkańców Krasnej z radnymi, które odbyło się w październiku.

- Nie tylko my korzystalibyśmy z takiej kładki, ale także inni mieszkańcy. Poza tym nawet karetka nie jest tutaj w stanie dojechać i musi zatrzymywać się na drodze. Kiedy zaczynaliśmy występować o regulację potoku i zbudowanie porządnej kładki, moi rodzice mieli już problemy z chodzeniem, więc kiedy przyjeżdżała karetka, naprawdę był duży kłopot. Poza tym żebym mogła cokolwiek przywieźć do domu, muszę się kierować pogodą. Jeśli nie jest sucho, albo jest śnieg, to mamy tutaj horror - dodaje mieszkanka Krasnej. - W mieście uważają, że to jest dojazd tylko do mojej posesji, ale nie biorą pod uwagę, że wszyscy okoliczni mieszkańcy tędy przechodzą. Wprawdzie chodzą po moim terenie, ale tak było zawsze i nie przeszkadza mi to.

Ulica Mleczna znajduje się w strefie zarządzania Miejskiego Zarządu Dróg, dlatego zwróciliśmy się najpierw tam. Sprawa jest pilna, bo po ostatnich deszczach kładka została przesunięte przez płynącą wodę i teraz przejście jest jeszcze bardziej niebezpieczne.

- Mieszkańcy Krasnej prawdopodobnie sami sobie na własną rękę postawili ten mostek. My nie możemy tam w ogóle ingerować - informuje dyrektor MZD Wiesław Sosin. - Krasna to taki specyficzny teren, jest tam mało dróg publicznych, za to sporo prywatnych. Mieszkańcy mają do nas pretensje, że dróg tych nie odśnieżamy, ale nie możemy tego robić na terenach prywatnych. Natomiast ulica Mleczna jest faktycznie w złym stanie i w tej chwili jest remontowana na tym najgorszym odcinku, gdzie jeżdżą tiry. Zlecono również opracowanie projektu technicznego przebudowy tego odcinka drogi. Na pozostałej długości droga jest w dobrym stanie technicznym, a jedynym problemem jest mała szerokość jezdni.

Tymczasem samym potokiem administruje Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Katowicach, do którego również trafiły prośby mieszkańców Krasnej. Dlatego skontaktowaliśmy się z Tatianą Patyk z biura terenowego ŚZMiUW.

- My jesteśmy zobowiązani do utrzymywania koryt cieków naturalnych w odpowiednim stanie technicznym. Natomiast wszelkie kładki, mostki i tak dalej należą do obiektów drogowych i są w gestii administratora poszczególnych dróg lub dojazdów do posesji - mówi Tatiana Patyk. - Co do regulacji potoku, to mamy już przygotowaną inwestycję pod względem formalno-prawnym. W tej chwili staramy się o środki na ten cel. Mam nadzieję, że w przyszłym roku ruszy już ta regulacja. Przede wszystkim będziemy powiększać i pogłębiać ten ciek, zwłaszcza że na razie nie jest przygotowany do przyjmowania takiej ilości wody, jaka tam płynie w czasie silnych deszczów.

O komentarz poprosiliśmy także burmistrza Cieszyna Bogdana Ficka. Tutaj jednak również nie usłyszeliśmy niczego optymistycznego dla naszych Czytelników.

- Kładka dla pieszych w Krasnej jest usytuowana poza pasem drogowym ulicy Mlecznej i stanowi własność osób prywatnych. Przepisy prawne nie pozwalają na wykonywanie oraz finansowanie robót budowlanych przy tej kładce przez Gminę Cieszyn - twierdzi Bogdan Ficek.

Teren, o którym mowa, rzeczywiście wydaje się dość problematyczny. Dobrze, że w ogóle planowane są tam jakieś remonty i regulacje. Co jednak z mostkiem prowadzącym do gospodarstwa Lidii Mendrok? Wygląda na to, że nasi Czytelnicy znowu zostaną sami z problemem - tak jak to jest od wielu już lat. Widocznie nikt nie czuje się w obowiązku pomóc jakoś mieszkańcom Krasnej, zasłaniając się względami prawnymi, brakiem odpowiednich kompetencji lub przerzucając odpowiedzialność na innych. Obecnie, tuż przed planowaną regulacją potoku, rzeczywiście nie ma sensu budować nowego mostu. Ale co później? Wykonanie takiej kładki na własny koszt byłoby bardzo drogie, więc nic dziwnego, iż mieszkańcy liczą tutaj na pomoc miasta, którego są pełnoprawnymi obywatelami i gdzie zresztą płacą podatki. Jeśli jednak jej nie otrzymają, nadal będą musieli chodzić po niebezpiecznym prowizorycznym mostku, narażając życie i zdrowie. Pod warunkiem, że wysoka woda nie zabierze kiedyś tej przeprawy, odcinając mieszkańcom dostęp do ulicy Mlecznej.

Na razie nikt z naszych rozmówców nie potrafił wskazać na inne rozwiązanie niż budowa kładki we własnym zakresie. Z pewnością będziemy nadal przyglądać się sprawie.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 

- Copyright & Created by Eveninger (2010) -

Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!