newsy * o autorze * curriculum vitae * artykuły * galeria * recenzje * poezja * download * kontakt * księga gości * linki

 

 

 

     

 

ŚMIECI POD SPECJALNYM NADZOREM

 

("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 37, 18.09.2009, s.6)

 


 

ieszyński Zakład Gospodarki Komunalnej znalazł sposób na nieuczciwych obywateli, którzy oddają więcej śmieci, niż mają opłacone. Na śmieciarkach mają zostać zainstalowane kamery, które będą rejestrowały teren wokół samochodu oraz co mieszkańcy miasta wyrzucają. Pomysł już teraz wzbudza sporo kontrowersji, a zanim zostanie zrealizowany, pojawi się pewnie jeszcze wiele głosów przeciwnych.

- Jakim prawem włodarze miasta chcą kontrolować to, co wyrzucamy do śmieci? - denerwuje się mieszkaniec Cieszyna, który jednak nie zgodził się na podanie nazwiska - Jeszcze tego brakowało, żeby władze zaglądały nam do kubłów na śmieci.

Jak się jednak okazuje, pomysł monitoringu to nie widzimisię ZGK, a konieczność. Wystarczy popatrzeć na wianuszek reklamówek i worków otaczających przepełnione kosze na śmieci na cieszyńskich podwórkach. Jak dowiedzieliśmy się w ZGK, obecnie przeglądane są oferty firm, które zakładają monitoring. Koszt inwestycji to około 26 tysięcy złotych.

- To nie mogą być zwykłe kamery, a takie, które wytrzymają pracę śmieciarki oraz ewentualne akty wandalizmu. Również nośnik danych musi być wytrzymały - informuje Roman Barcz, zastępca dyrektora ZGK. - Tutaj chodzi o święty spokój i dobre imię naszego zakładu, a także o uczciwość, bo w tej chwili wychodzi na to, że przeciętny mieszkaniec Cieszyna oszukuje na śmieciach.

Kiedy będziemy mogli spodziewać się śmieciarek z kamerami? Raczej nieprędko, bo procedura jest dość długotrwała. Pomysł musi zostać też przedłożony Radzie Miejskiej i od niej będzie zależało, czy znajdą się potrzebne finanse.

Sama idea rzeczywiście wydaje się trafiona, zwłaszcza iż nieuczciwa działalność części mieszkańców uderza w tych, którzy płacą dokładnie za tyle śmieci, ile "produkują". Warto jednak zastanowić się nad inną sprawą, bo raczej wątpliwe jest, że osoby, które do tej pory wyrzucały więcej, niż miały opłacone, nagle przestaną to robić. Nikt też nie będzie zbyt chętny do uszczuplania własnego portfela o kolejne dopłaty. A śmieci były, są i będą. Gdzie więc trafi ich nadmiar? Miejmy nadzieję, że nie do naszych rowów, lasów i koszy ustawionych w mieście. Służby sprzątające i tak mają z tym wiele problemów już teraz.

- Od pilnowania, żeby tak się nie stało, jest straż miejska - komentuje nasze wątpliwości Roman Barcz. - Również sąsiedzi powinni się pilnować nawzajem. Przynajmniej dopóki nie znajdzie się inne rozwiązanie. Można, na przykład, każdego mieszkańca obłożyć równym podatkiem śmieciowym i wtedy nie musiałby martwić się o śmieci. Zgłaszałby tylko, że ma śmieci i ktoś by je zabrał, bez względu na to, ile by ich było i jakie. Każdy płaciłby wtedy równo i nie byłoby kłopotu. Tak już jest w kilku gminach, na przykład w Ustroniu. Co zaś się tyczy miejskich koszy, to rzeczywiście są bardzo szybko zapełniane. Problem w tym, że ludzie to widzą, ale nikt nie interweniuje. Nie ma u nas społeczeństwa obywatelskiego, które by się martwiło nie o swój dom, a o swoją miejscowość.

Czy w Cieszynie można wprowadzić podatek śmieciowy? Z pewnością pojawienie się takiego pomysłu wywołałoby kolejną lawinę głosów za i przeciw. Dyskusja, jak zwykle w takich wypadkach, ciągnęłaby się w nieskończoność, a Cieszyn nadal tonąłby w śmieciach. Czy opisywany monitoring coś zmieni? Cóż, czas pokaże...


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 

- Copyright & Created by Eveninger (2010) -

Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!