|
| ||||
| ||||
|
|
| |||
|
GRYZONIE ATAKUJĄ!
("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 34, 28.08.2009, s.6)
Niedawno w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o plagach szczurów w miastach. Zwłaszcza w tych największych, jak na przykład Warszawa. Tam firmy deratyzacyjne mają pełne ręce roboty i nie mogą sobie poradzić z gryzoniami, które potrafią wejść nawet na siódme piętro przez... toaletę. A jak rzecz wygląda w Cieszynie, gdzie również nie brakuje szczurów? I jak przeciwdziałać ewentualnej pladze? - Na razie nie mamy żadnych niepokojących sygnałów z Cieszyna - informuje Piotr Topór z jednej z firm zajmujących się deratyzacją, dezynfekcją i dezynsekcją na naszym terenie. - Szczury były, są i będą. Nie ma możliwości, żeby się nie pojawiały. Natomiast można to zjawisko zminimalizować. Powinna zostać przeprowadzona kompleksowa deratyzacja. To, że została przeprowadzona akcja i wywieszono ostrzeżenie o trutkach, to trochę mało. Bardziej optymistycznie o sprawie mówią pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Cieszynie. - Ostatnio nie mieliśmy żadnych interwencji związanych ze szczurami - twierdzi Teresa Wałga, powiatowy inspektor sanitarny. - Niedawno była w Cieszynie przeprowadzana akcja deratyzacyjna, ponieważ rzeczywiście mieliśmy sygnały o szczurach w centrum miasta. Miejmy nadzieję, że przyniosła efekt. Niestety, trudno jest stwierdzić, na jak długo taka akcja wystarcza. Wiele też zależy od samych mieszkańców. - Jeżeli nie ma resztek pokarmu i odpadów, jeżeli jest utrzymywany porządek, to też nie ma problemu ze szczurami. Po prostu one muszą mieć co jeść - dodaje Teresa Wałga. - Jeśli te zasady nie są przestrzegane, to i akcje deratyzacyjne niewiele pomogą. To są bardzo inteligentne zwierzęta i jeśli wyczują, że gdzieś grozi im niebezpieczeństwo, na pewien okres czasu opuszczają to miejsce, a jeżeli znowu mają co jeść, to wracają. Utrzymywanie w czystości klatek schodowych i podwórek, dbanie przez właścicieli restauracji o częste wywożenie odpadów oraz odpowiednie zabezpieczanie koszy na śmieci, to najprostszy sposób na ochronę przed szkodnikami. Mówi się, że szczurów jest tyle, ilu mieszkańców. Czy jest to prawda? Tego generalnie nie sposób stwierdzić. Owszem, firmy deratyzacyjne, na podstawie ilości ubytków rozłożonej trutki, są w stanie mniej więcej oszacować wielkość szczurzej populacji, jednak raczej nie są to dokładne dane. Mimo że czasy, w których dzieje się akcja "Dżumy" Alberta Camusa, już dawno odeszły w zapomnienie, raczej nikt z nas nie chciałby spotkać się sam na sam ze szczurem we własnej łazience. Dlatego warto dbać o porządek wokół własnego miejsca zamieszkania i zwracać uwagę, by na podwórkach nie zalegały nam zwały śmieci. Szczury z pewnością znajdą tam dla siebie coś ciekawego. |
| |||
|
| ||||
|
| ||||
| - Copyright & Created by Eveninger (2010) - Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!
| ||||