newsy * o autorze * curriculum vitae * artykuły * galeria * recenzje * poezja * download * kontakt * księga gości * linki

 

 

 

     

 

CZY CIESZYŃSKIE ULICE SĄ NIEBEZPIECZNE?

 

(NIE)DALEKO OD SZOSY...

 

("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 33, 21.08.2009, s.6)

 


 

ezpieczeństwo na drogach to temat rzeka - tak jak i remonty, których wymaga wiele cieszyńskich ulic. Dotyczy to nie tylko dróg bocznych, ale też głównych. Wiedzą o tym doskonale kierowcy, którzy muszą codziennie przejeżdżać choćby ulicą Bielską - przez niektórych zwaną... Poligonową. Jak się jednak okazuje, sam remont wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa, a czasami nawet jest odwrotnie.

 

BO CHODNIKA BRAK...

 

Niedawno zadzwonił do nas Czytelnik, który zwrócił naszą uwagę na ulicę Majową. Droga niedawno została wyremontowana i, zdaniem mieszkańca Cieszyna, chyba zrobiono to zbyt dobrze, bo teraz kierowcy mogą rozwijać tam znaczne prędkości. Co więcej, przy ulicy nie ma chodnika, więc okoliczni mieszkańcy boją się o swoje życie. Jak uważa nasz Czytelnik, chodnik w tym miejscu jest niezbędny i powinien być zrobiony jak najszybciej. Okazuje się jednak, że na razie nie ma co na to liczyć.

- Planowany remont nawierzchni odcinka drogi powiatowej, czyli ulicy Majowej, zrealizowany został w czerwcu bieżącego roku przez Miejski Zarząd Dróg z dotacji przyznanej przez Zarząd Powiatu Cieszyńskiego, w ramach porozumienia zawartego z Burmistrzem Miasta Cieszyna, zadań wynikających z ustawy o drogach publicznych oraz zapisów tego porozumienia - mówi Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna. - Remont polegał na ułożeniu nowej nawierzchni bitumicznej jezdni przy zachowaniu dotychczasowych parametrów techniczno-eksploatacyjnych drogi. Zakładał poprawę warunków bezpieczeństwa użytkowników ruchu i komfortu jazdy. Uważam, że zamierzony cel przedsięwzięcia został osiągnięty.

Jak informuje burmistrz, remont ulicy Majowej był konieczny, z uwagi na jej stan techniczny i wzrastające koszty utrzymania. Z kolei budowa chodnika jest zadaniem inwestycyjnym i może być wykonana tylko w ramach przebudowy drogi, co wiąże się dodatkowo z koniecznością budowy odwodnienia drogi poprzez system kanalizacji deszczowej.

- Przebudowa drogi powiatowej może być zrealizowana na podstawie opracowanego i zatwierdzonego projektu budowlanego przez zarządcę drogi, czyli Zarząd Powiatu Cieszyńskiego - dodaje Bogdan Ficek. - Nie jest to przewidziane w planach inwestycyjnych zarządcy w najbliższych latach. W realizowanym wspólnie przez Gminę Cieszyn i Zarząd Powiatu programie "Poprawa spójności układu komunikacyjnego miasta Cieszyna" przebudowa ulicy Majowej obecnie również nie jest planowana.

- Wniosków o zmianę organizacji ruchu dostajemy bardzo dużo - informuje zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg Stanisław Kawecki. - Każdy wniosek mieszkańca, który trafi do Miejskiego Zarządu Dróg, jest rozpatrywany przez Komisję Ruchu Drogowego i to ona decyduje, czy podzielić pogląd zainteresowanego, czy też nie. Z kolei na ulicy Majowej był próg zwalniający, zainstalowany tam na prośbę mieszkańców. Później został usunięty - też na prośbę mieszkańców. W każdym razie przyjrzymy się temu.

 

PRZYDAŁOBY SIĘ PRZEJŚCIE

 

To jednak nie jedyne miejsce, gdzie mieszkańcy domagają się interwencji. Podobnie jest na ulicy Chrobrego, na odcinku biegnącym wzdłuż terenu szpitala. Tam z kolei brakuje przejścia dla  pieszych.

- Jest tutaj ograniczenie do trzydziestu kilometrów na godzinę, a kierowcy jeżdżą jak szaleni. Po prostu nie ma jak wejść na ulicę - mówi mieszkanka Cieszyna (nazwisko do wiadomości redakcji). - Moja mama jest zupełnie głucha, ma osiemdziesiąt dwa lata i zawsze jak wychodzi z domu, to się denerwuję, bo nie wiem, czy jakiś samochód jej nie potrąci. W dodatku po drugiej stronie ulicy jest przychodnia i tam wielu ludzi chodzi. Często, żeby się tam dostać, muszą przejść przez ulicę.

Tym problemem również zainteresowaliśmy MZD.

- Na pewno trzeba rozeznać sprawę. Zresztą mamy wiele podobnych sygnałów i z innych miejsc. Po pierwsze, trzeba zachować pewne normy w kwestii lokalizacji przejść dla pieszych. Sprawdzimy jak to wygląda, rozważymy i jeśli będzie taka potrzeba, to zadziałamy - uważa Stanisław Kawecki.

 

GDY NIE MA ŚWIATEŁ...

 

Wiele kontrowersji wzbudza także oświetlenie ulic, a raczej jego brak, zwłaszcza na mniej uczęszczanych przez pieszych odcinkach. Tak jest między innymi na ulicy Frysztackiej między Boguszowicami a Marklowicami. Ponieważ jest to droga powiatowa, zwróciliśmy się wpierw do Powiatowego Zarządu Dróg Publicznych.

- Oświetlenie nie leży w naszym zakresie - informuje Magdalena Suchanek-Kowalska, pracownik Powiatowego Zarządu Dróg. - My się zajmujemy utrzymaniem drogi, a oświetlenie to zazwyczaj sprawa gminy. Nawet jeśli remontujemy jakiś odcinek drogi, to przebudowujemy tylko oświetlenie kolidujące z zakresem prac, natomiast nie zajmujemy się budową oświetlenia przy tych drogach.

W tej sytuacji osobą, którą poprosiliśmy o wyjaśnienia, był ponownie burmistrz Bogdan Ficek.

- Realizowany wspólnie przez Gminę Cieszyn i Zarząd Powiatu Cieszyńskiego program "Poprawa spójności układu komunikacyjnego Cieszyna" nie przewiduje budowy oświetlenia na przedmiotowym odcinku Frysztackiej - mówi burmistrz. - Zarząd Powiatu Cieszyńskiego czyni starania o uzyskanie dofinansowania przebudowy ulicy Frysztackiej, od wiaduktu Drogowego Przejścia Granicznego Cieszyn-Boguszowice do przejazdu kolejowego, gdzie projekt budowlany został wcześniej opracowany i zatwierdzony do realizacji. Po zakończeniu tego etapu robót możliwe będzie przygotowanie przez zarządcę drogi dokumentacji przebudowy kolejnego odcinka ulicy Frysztackiej, w kierunku granicy miasta, uwzględniający budowę oświetlenia ulicznego. Decyzja co do rozpoczęcia inwestycji należy do zarządcy drogi. Gmina Cieszyn deklaruje udział finansowy w realizowanych zadaniach inwestycyjnych na drogach powiatowych miasta, na zasadach określonych w wymienionym programie.

- Boguszowice otrzymały w ostatnich latach chyba najwięcej pieniędzy na oświetlenie - twierdzi Mariusz Poźniak, Starszy Inspektor w Dziale Zarządzania i Nadzoru Drogowego MZD. - Natomiast ten fragment jest najrzadziej uczęszczany przez pieszych. Z kolei samochody i rowerzyści mają własne oświetlenie. Ja znam tę drogę, bo przejeżdżam nią po trzy, cztery razy dziennie. Jest jednak wiele ważniejszych punktów w Cieszynie, gdzie też nie ma oświetlenia, a jest na przykład teren zabudowany. Ja nie neguję braku oświetlenia, ale przy małych środkach na ten cel nie da się wszędzie go zrobić od razu. Mamy zaległości od kilkudziesięciu lat, które sukcesywnie nadrabiamy. Szacunkowy koszt oświetlenia na omawianym odcinku to ponad 200 tysięcy złotych.

Faktycznie, kwota jest niemała, aczkolwiek samorządy mają do dyspozycji różne programy, dzięki którym mogą remontować ulice. Jednak zdaniem Mariusza Poźniaka, to tylko teoria.

- Ulica Frysztacka była uwzględniana kilkakrotnie w różnych programach, ale niestety nie uzyskała akceptacji różnych komisji, które je później rozpatrują - informuje Starszy Inspektor, który od ponad dziesięciu lat zajmuje się oświetleniem i sygnalizacją w Cieszynie. - Nie jest jednak tak, że tam się nic nie robi. Ulica Frysztacka w 1997 roku zyskała oświetlenie na odcinku od rejonu energetycznego do wiaduktu, natomiast w roku 2001 był drugi etap i wówczas oświetlenie zrobiono na odcinku od wiaduktu do przejazdu kolejowego. Staramy się wybierać te miejsca, które z naszego punktu widzenia najbardziej oświetlenia potrzebują. Wiadomo, że mieszkańcy patrzą przez pryzmat własnego podwórka i dobrze ich rozumiem.

Cóż, faktycznie w miejscach, gdzie ruch pieszych jest niewielki, wydaje się, że oświetlenie nie jest potrzebne. Samochody sobie poradzą, jednak gorzej z rowerzystami. Owszem, każdy rower powinien mieć zamontowane światła, ale chyba raczej po to, by był widoczny z daleka, bo większość lamp rowerowych niezbyt nadaje się do oświetlenia nawet tego, co znajduje się tuż przed przednim kołem. A Frysztacka to tylko jedna z takich dróg w Cieszynie. Podobnie jest przykładowo na części ulicy Puńcowskiej tuż przed samym Cieszynem, gdzie jazda rowerem po zmroku bardziej przypomina sport wyczynowy, niż zwykłą przejażdżkę w celach rekreacyjnych.

Podane w niniejszym artykule przykłady to tylko kropla w morzu potrzeb. Dobrze, że miasto stara się sukcesywnie naprawiać drogi czy eliminować niebezpieczne miejsca, aczkolwiek nadal jest ich wiele. Owszem, część zażaleń, z którymi mieszkańcy zwracają się do burmistrza czy MZD, to tylko prywatne widzimisię, jednak niejednokrotnie pojawiają się też obawy w pełni uzasadnione. Dlatego warto z uwagą czytać pisma wysyłane przez cieszyniaków. W końcu o wypadek przecież nietrudno.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 

- Copyright & Created by Eveninger (2010) -

Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!