newsy * o autorze * curriculum vitae * artykuły * galeria * recenzje * poezja * download * kontakt * księga gości * linki

 

 

 

     

 

MASZ KŁOPOT? NAPISZ DONOS!

 

W OBYWATELSKIEJ TROSCE...

 

("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 22, 05.06.2009, s.8)

 


 

onosicielstwo to rzecz społecznie potępiana. Taka przynajmniej jest teoria - w praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Celem donosu, choć może lepiej brzmiałoby "bohaterem", może być każdy. Droga jest prosta. Wystarczy podpaść - żonie, mężowi, sąsiadowi. Powody także są różne. Zdrada, zemsta, pospolita ludzka zawiść, zwykle pod płaszczykiem "obywatelskiej troski" lub "w dobrej wierze". Brzmi niewiarygodnie? Niekoniecznie...


NAJCZĘŚCIEJ - DO FISKUSA

 

Pełne "troski" i świętego oburzenia pisma spływają przez cały rok, ale prawdziwy donosicielski boom skarbówki przeżywają w okresie składania rozliczeń podatkowych. Oczywiście, anonimowo. Nikt przecież nie przyznałby się, że doniósł na kogoś, zwłaszcza iż zwykle owe teksty niewiele mają wspólnego z zasadami ortografii czy poprawną polszczyzną, a czasami w ogóle nie bardzo wiadomo, o co w nich tak naprawdę chodzi.

"Proszę o sprawdzenie pana Kowalskiego*) ile płaci podatku z pieniędzy, które otrzyma już prawie 8 lad od żony z Włoch. Dzieci pana Kowalskiego kupują co tydzień nowe komórki. Chodzą po dyskotekach a są mało letnie. A pan Kowalski tylko pije a ciekawe czy zapłacił przynajmniej 1 złoty za to co miesiąc przychodzi przekazami i co mu rodzina wozi do domu**)" - to tylko jeden z przykładów sąsiedzkiej "troski", jakie wpłynęły w ostatnim czasie do Urzędu Skarbowego w Cieszynie. A jest tego znacznie więcej.

Niektórzy, być może w obawie, że skarbówka zignoruje ich pismo, starają się nadać sprawie jak najpoważniejszy ton, pisząc na przykład o obawach związanych z "bohaterem" donosu:

"Dziwnym sposobem rodzina państwa Nowaków zamieszkała w Cieszynie stała się bardzo bogatą? Stać ich na wybudowanie domu w szybkim tempie, częstą wymianę samochodów, głośne libacje alkocholowe. Dziwny jest ten fakt że za życia Pani Trzińskiej u której mieszkali żyli jako tako od 1 szego do 1 szego, o czym sami mówili. Pisze o tym, gdyż wiemy ile wyrzeczeń i pieniędzy kosztuje budowa domu, nie wspominając że w czasie budowy można jeszcze wymieniać samochody, żyć przy tym dostatnio przy dzisiejszych zarobkach. Przepraszam że nie podaje swoich danych bo znając charakter tej rodziny obawialibyśmy się o dalszą spokojną egzystencję".


SĄSIEDZKIE OKO CZUWA

 

Polacy podobno cenią sobie prywatność, ale przed sąsiadem nic się nie ukryje. Niestety, w Polsce dobrobyt jednych często jest solą w oku drugich, którym (ich zdaniem) gorzej się powodzi. "Życzliwi" sąsiedzi kablują najczęściej, na zasadzie: "Skoro kupił nowy samochód, to na pewno kradnie". Czytając niektóre z takich pism, trudno oprzeć się wrażeniu, że głównym zajęciem tego czy innego sąsiada jest podglądanie innych ludzi i spisywanie całych zeszytów z prawdziwymi lub wyimaginowanymi "grzeszkami". Przykładem może być kolejny (a jakże!) anonim:

"Zgłaszam do kontroli skarbowej kilka osób, które to od wielu lat nie płaci podatków. Właściciel samochodu typu Nysa-Żuk, zatrudnia od kilku lat różne osoby, nie zgłaszając ich ani do Z.U.S. ani urzędu skarbowego. Jeden z zatrudnionych nazywa się Walczak (mieszkający w Wiśle). Borowikowa, nie płaci podatków od gruntu, psów, czy dochodów pieniężnych od męża który od kilku lat pracuje na »czarno« we Francji. Ponadto w blokach A,B,C są osoby tam mieszkające, które wynajmują mieszkania różnym najemcom. Jedną z tych osób jest Gańczycki, który wynajmuje innej osobie w bloku A. Takich osób jest kilka".

Myliłby się jednak ten, kto uważa, iż na tym kończy się "wiedza" autora listu. W dalszej części piszący wyraźnie się rozkręca, wskazując kolejne osoby, które należy "sprawdzić":

"Osobnym też jest problemom Pan Rzęsicki. Pracuje jako dozorca w miejscowym ośrodku zdrowia jako stróż, w dzień po całych dniach robi fuszki malarsko murarskie (to widać), kiedy śpi? Jego synowa mieszkająca z mężem w bloku A pracuje jako sprzątaczka w tym samym ośrodku zdrowia, a nadto kilka razy w tygodniu jeździ po powiecie Cieszyńskim jako akwizytor firmy perfumeryjnej (...)".

Autor donosu w podobnym tonie pisze też o mieszkającym w tym samym bloku renciście, który od lat pracuje "na czarno" ("obecnie na budowie"), osobach, które pobierają z MOPS-u dodatki mieszkaniowe, nie płacąc za nie podatków i tak dalej. Kończąc swój długi wywód, dodaje, że "to na razie tyle przykładów, ale może ich podać o wiele więcej". Jest także wyjaśnienie motywów wysłania pisma: "Nie kierują mną ani zemsta czy jakieś osobiste animozje, tylko to że nie pozwolę obrażać kobiet czy dzieci".


ŻONO! PODPADŁAŚ MĘŻOWI? UWAŻAJ!

 

Karguli i Pawlaków w naszym kraju jest wielu. Nie inaczej jest na Śląsku Cieszyńskim, o czym świadczą powyższe przykłady. Jak się jednak okazuje, przed "pisemną zemstą" nie chronią nas nawet koligacje rodzinne. Dzieci piszą na rodziców, rodzice na dzieci, jak w greckiej tragedii. A czasami dostaje się... i współmałżonkowi.

"Od 1996 lub 1998 moja żona zaczęła chandlować ciuchami mianowicie, spodnie, bluzki, kurtki, zegarki. Papierosy rozprowadzała, robiła to w pracy podczas godzin pracy od Człowieka Grzegorzewskiego i rownie Andrzeja, który już nie żyje po całej swojej rodzinie sąsiadach znajomych nawet szły zamowienia szły do Marklowic trwało to może dokładnie nie pamiętam już od 6 lub do 8 lat nawet kazała mi osobiście zebrać a były to bluzki i żeby jesprzeda na oddziale dziennym w Szpitalu. Zawsze Pieniądze jej oddawałem. Również od mojej Siostry komkubem przez wiele lat pracował nielegalnie na budowach i tak samo robił samochody Malowanie spawanie całą blacharkę ma 2lat chyba po dzień dzisiejszy to robi. Obecnie jestem po rozwodzie moja była żona również pracuje w Oriflame zajmuje się kosmetykami i rozprowadza je również wśród znajomych swoich Pracowników, Przyjaciół, znajomych, sąsiadów chyba od 10 lat to robi nawet zamawiałem uniej kosmetyki i perfumy...".

Autor niniejszego donosu kończy list słowami: "To chyba wszystko. Więcej nie pamiętam" - jak na spowiedzi. Rzecz jasna, jak większość tego typu listów, ten też jest anonimowy. Niektórzy tłumaczą się poczuciem sprawiedliwości. Co więcej, wytykają urzędom jego brak! Jak czytamy w zakończeniu jednego z pism: "Co na to Urząd Skarbowy? Przecież powinno Wam zależeć, aby to było sprawiedliwe".


A CO NA TO SAMI URZĘDNICY?

 

Cóż, skoro wpłynęło pismo, Urząd Skarbowy musi sprawdzić zawarte w nim informacje. Często jest to zwykła strata czasu, ale równie często opisywane przewinienia... sprawdzają się. W ten sposób zemsta zostaje dokonana, a usatysfakcjonowany autor donosu może w spokoju zająć się... pisaniem kolejnego. Z tego też powodu inspektorzy skarbowi nie mogą narzekać na nadmiar czasu wolnego. Jak dowiedzieliśmy się w cieszyńskim Urzędzie Skarbowym, w 2008 roku wpłynęło tam sto dwanaście podobnych listów. Donosiciele jednak nie próżnują - do 6 maja tego roku cieszyńska skarbówka otrzymała czterdzieści jeden donosów. A to dopiero niecała połowa roku!

Ponoć jedną z najgorszych cech Polaków jest zawiść. Nawet popularny dowcip mówi, że polskiego kotła w piekle nikt nie musi pilnować, bo jeśli tylko ktoś się wychyli, to sąsiedzi od razu wciągają go z powrotem. Coś w tym chyba jest, o czym świadczy nasz pociąg do donosicielstwa. Być może jest to "spadek" po poprzednim ustroju, aczkolwiek przyznać trzeba, że Polska nie jest jedynym krajem, w którym lubią kablować. Donosicielstwo jest niejako wpisane w europejską kulturę. Już w starożytnej Grecji istnieli sykofanci, czyli zawodowi donosiciele, podobnie było w starożytnym Rzymie, gdzie "pracą" tą trudnili się delatorzy. Świat się jednak zmienił i donosicielstwo przestało być cechą pozytywną. Już w przedszkolu inne dzieci nie tolerują skarżypytów, co zresztą pogłębia się na kolejnych szczeblach edukacyjnych. Tylko dlaczego, kiedy już skończymy szkołę i stajemy się coraz starsi, z taką chęcią powracamy do złych nawyków z dzieciństwa?

 

 

*Wszystkie personalia zmienione
**Treść donosów została zachowana w oryginalnej pisowni


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 

- Copyright & Created by Eveninger (2010) -

Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!