newsy * o autorze * curriculum vitae * artykuły * galeria * recenzje * poezja * download * kontakt * księga gości * linki

 

 

 

     

 

WEZWANIE "NA WCZORAJ"

 

("Głos Ziemi Cieszyńskiej", nr 18, 8.05.2009, s.6)

 


 

iedawno zgłosiła się do naszej redakcji Czytelniczka z dość nietypowym problemem.

- Szesnastego marca odebrałam do rąk własnych list z policji - mówi mieszkanka Cieszyna (personalia do wiadomości redakcji). - To było około godziny jedenastej. List zawierał wezwanie do stawienia się na policję w charakterze świadka.

Ku zdziwieniu naszej Czytelniczki okazało się, że termin stawienia się na komendzie został wyznaczony właśnie na 16 marca na godzinę... 9 rano! Z kolei z pieczątki poczty umieszczonej na kopercie listu wynika, że przesyłka została nadana 13 marca. W związku z tym, zwróciliśmy się po wyjaśnienia do oficera prasowego cieszyńskiej policji Ireneusza Brachaczka.

- Takie wezwania wystawia się standardowo na siedem dni przed datą stawienia się na komendzie - poinformował nas Ireneusz Brachaczek. - W tym wypadku również powinno tak być. Z naszej strony sprawa jest już wyjaśniona. Ta pani od razu się do nas zgłosiła i po prostu został wyznaczony inny termin. My staramy się iść "na rękę" obywatelom i nie nakładamy grzywien w takich sytuacjach. Tym bardziej, jeśli to nie obywatel zawinił.

No właśnie - gdzie w tym wypadku szukać winnych? Idąc "za ciosem", postanowiliśmy sprawdzić kolejne ogniwo w tym łańcuchu. W tym celu skontaktowaliśmy się z cieszyńskim urzędem pocztowym. Tutaj jednak usłyszeliśmy, że "urzędy pocztowe nie rozmawiają z mediami, bo są stanowiska do tego kompetentne, na przykład w oddziale regionalnym w Katowicach". Dowiedzieliśmy się również, że nasza Czytelniczka powinna najpierw zgłosić się na pocztę, bo "prasa nie jest pośrednikiem, żeby wykonywać jakiekolwiek czynności za osobę dorosłą".

Ponieważ w Cieszynie nie udało się nam uzyskać żadnych dodatkowych informacji, skorzystaliśmy z powyższej rady i (jak się okazało) dobrze zrobiliśmy, bo rzecznik prasowy katowickiego Oddziału Regionalnego Poczty Polskiej Krzysztof Wyderka od razu zajął się sprawą. Ponieważ był to list polecony, a więc rejestrowany, udało się w końcu ustalić, gdzie tkwił problem.

- Przekazaliśmy sprawę jednemu z naszych najlepszych inspektorów. - powiedział nam Krzysztof Wyderka po zbadaniu całej sytuacji. - Okazało się, że list, o którym mówimy, został nadany przez Komendę Powiatową Policji w Cieszynie w piątek trzynastego marca o godzinie szesnastej. Przesyłka została doręczona w poniedziałek, czyli w następnym dniu roboczym. Wynika z tego, że usługa ze strony Poczty Polskiej została zrealizowana zgodnie z obowiązującymi standardami. My od jakiegoś czasu staramy się stale podnosić jakość naszych usług i wszystko idzie w jak najlepszym kierunku. Czasami pojawiają się jeszcze problemy, głównie na sortowniach, ale w tym wypadku wina leży po stronie policji.

W ten sposób, chcąc wreszcie doprowadzić sprawę do szczęśliwego finału, zatoczyliśmy pełne koło i ponownie skontaktowaliśmy się z cieszyńską policją.

- Mogę tylko powiedzieć, że po  naszej poprzedniej rozmowie policjantka, która wysłała wezwanie zapewniła mnie, że dopełniła wszystkich formalności - mówi Ireneusz Brachaczek. - Termin siedmiu dni rzeczywiście obowiązuje, a jeśli tym razem wyszło inaczej, to ja jestem daleki od tego, by takie rzeczy "zamiatać pod dywan". Najprawdopodobniej było to zwykłe niedopatrzenie.

Niniejszy artykuł publikujemy nie dlatego, by oskarżać kogokolwiek. Na całe szczęście, w tym wypadku z policją można było się "dogadać", dzięki czemu naszej Czytelniczce udało się uniknąć ewentualnej kary. Co by jednak było, gdyby policja nie szła ludziom "na rękę" w takich sytuacjach, lub wezwanie dotyczyłoby czegoś znacznie poważniejszego?

Cóż, miejmy nadzieję, że podobne sytuacje już się nie powtórzą. A jeśli tak będzie, to zawsze istnieje sposób, by rzecz wyjaśnić, nawet jeżeli jest to czasochłonne.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 

- Copyright & Created by Eveninger (2010) -

Wszelkie kopiowanie tekstów i zdjęć zawartych na stronie w całości i we fragmentach zabronione! Jakiekolwiek złamanie tej zasady bez wiedzy i zgody autora może zostać uznane za naruszenie praw autorskich i przekazane odpowiednim organom!